Akcja „rób tylko jedną na raz” – jak to się u mnie sprawdza – projekt 1 i 2

with 14 komentarzy

lala lyzwiarka szydelkowa

Kilka postów temu – w tym wpisie o produktywności – pisałam Wam o moim projekcie robienia tylko jednej rzeczy na raz. Czyli: nie zaczynam robić nowej zabawki, dopóki nie skończę poprzedniej – chyba że mam bardzo dobry powód (co się też zdarzyło).
W moim przypadku ten sposób pracy bardzo dobrze się sprawdził. Zwłaszcza, że w grudniu złapał mnie okropny ból dziąsła i bardzo dużo czasu spędziłam a to u dentysty, a to próbując ratować się na różne domowe sposoby w godzinach, kiedy dentysta nie przyjmował. (Wszystkim cierpiącym polecam płukanie jamy ustnej olejem kokosowym. Nie wiem, czy to on finalnie pomógł – bo przecież jestem pod stałym nadzorem dentysty – ale nie zaszkodzi spróbować. A w internecie można znaleźć długie peany na cześć tego cudownego podobno oleju.)

Dzięki temu, że robiłam (na szydełku) jedną rzecz po drugiej, mogę Wam pokazać kilka skończonych zabawek. Inaczej pewnie w każdej zrobiłabym „coś” i odłożyła na później, a dzisiaj nie mogłabym się pochwalić ani jedną skończoną lalką.

Nie dokończyłam jeszcze wszystkich zabawek, bo przed świętami kilkoro znajomych poprosiło mnie o szybkie zrobienie lalek na prezenty, ale idę w dobrym kierunku.

Dzisiaj pokażę Wam pierwsze dwie lalki z mojej listy TO-DO.
Projekt 1 i 2 – dla przypomnienia lalki wyglądały wtedy tak:

projekt 1 i 2

Pierwsza lalka była już praktycznie skończona i w dniu publikacji posta miała swoją sesję:
lalka szydelkowa z zoltymi dodatkami

Za to nad drugą lalką się napracowałam, zanim zaczęła wyglądać tak, jak teraz. Pisałam Wam, że mam na nią pomysł – miała to być moja pierwsza łyżwiarka. Musiałam więc wymyślić, jak zrobić łyżwy i kilka zimowych dodatków. I to było jak zwykle kreatywne doświadczenie :). Ale po skończeniu pracy – jak to ja, dopatrzyłam się też, że jej włosy nie wyglądają tak, jak bym chciała. Z tego powodu najpierw spędziłam dużo czasu, dokładając więcej kosmyków (myślałam, że to uratuje sytuację), a następnie… wszystko wypruwając, robiąc od nowa skalp głowy i nowe włosy :D. Cała ja :D.

Ale przynajmniej teraz naprawdę mi się podoba!

lalka szydelkowa na lyzwach lyzwy na szydelku szydelkowa lalka lyzwiarka