A już miałam je spruć…

Pracując nad moimi projektami „Jeden-po-drugim” doszłam do dwóch lalek, przy których mój entuzjazm zupełnie oklapł – pierwsza jest na tym zdjęciu z prawej strony:

dwie lalki

a druga tutaj – miałam jej tylko zagęścić włosy, ale nagle przestała mi się podobać:

lalka szydelkowa

Postanowiłam te lalki spruć (Przyznaję, przesadziłam. Nie zasłużyły na to.). Bo odkąd robię jedną zabawkę po drugiej – pruję bezlitośnie wszystko, co nie spełnia moich oczekiwań – nie zostawiam już w szafach zabawek – kadłubków. Albo coś jest ładne, albo idzie do sprucia. Koniec.

Na szczęście po chwili otrzeźwiałam i dałem im jeszcze jedną szansę…

szydelkowe lalki Yarn Art Jeans

 

Szydelkowa lalka tyl fryzura lalka szydelkowa w pasiastej sukience z metka

Czasem trzeba sobie dać na wstrzymanie, zanim zbyt krytycznie spojrzy się na swoje prace.

Podobają się Wam? Mi tak i niczego już nie zmieniam.

Tweet about this on TwitterPin on PinterestShare on FacebookShare on Google+Buffer this pageShare on TumblrEmail this to someoneShare on StumbleUponShare on LinkedIn
  • Monika z woolfriends.com

    Dziękuję. Dwa podobne charaktery się nie zdarzają, każda żyje swoim życiem :).

  • Fajne :) Dobrze że jednak dostały swoją szansę i nie poszły do sprucia. Mają wiele do zaoferowania światu :)))
    Sama mam taką Adelę… główka i łapki leżą i czekają na zmiłowanie…

    • Monika z woolfriends.com

      Dzięki! Też teraz myślę, że jeszcze mogą kogoś ucieszyć. To teraz czekamy na Twoją Adelę :).

  • Zdecydowanie zerkałaś na nie zbyt krytycznie. Są urocze !

    • Monika

      Dziękuję!