Jak się przygotować do niewłóczkowego eventu – czyli ucz się na moich błędach :)

Pewnie wiele z Was słyszała o Nicku Vujcicu. To niesamowity człowiek, który urodził się bez rąk i bez nóg, a jeździ po całym świecie i jest jednym z najbardziej znanych mówców motywacyjnych. Mówi też o Bogu i o tym, jakie znaczenie miała wiara w jego historii.

Wydaje się, że nie ma rzeczy niemożliwych dla tego człowieka. Pływa, surfuje, łowi ryby, gra w szachy, gra w piłkę. Jak? Zobaczcie tutaj.

Pół roku temu kupiłam bilety na spotkanie z Nickiem Vujcicem w Polsce. Myślałam, że pojadę na stadion, gdzie Nick występował, jak na koncert. Całość potrwa z 3 godziny i do domu. Dopiero tuż przed wyjściem dowiedziałam się, że to całodniowa konferencja, która zaczyna się o 10, a kończy o 21 (niech żyje ignorancja, nie pytajcie mnie, czemu nie dokopałam się do tej informacji wcześniej). Gość główny musiał być więc przewidziany tak na… 19, a ja miałam na bilecie napisane: 10:00. Bałam się, że jak wejdę na stadion, to już nie wyjdę (co okazało się być prawdą), więc musiałam się dobrze spakować.

Zmieniłam torebkę na plecak, dopakowując litr wody, kurtkę, sweter i… trochę włóczek:

wez duzo wloczek

Na szczęście kilka dni wcześniej przyszły moje zamówione włóczki Dropsa, więc miałam w czym wybierać.

Do kompletu spakowałam wypełnienie i szydełka:

blP1170578

Jeżeli bierzecie udział w evencie (meczu, spektaklu, kongresie), podczas którego się zasadniczo siedzi i można bez przeszkód szydełkować, warto dobrze przemyśleć, co ze sobą wziąć!

Najgorsze co by mi się mogło przydarzyć w tak idealnych warunkach do szydełkowania, to brak włóczki lub szydełka :).

Dlatego zebrałam tu kilka najważniejszych porad:

– Zaplanuj sobie, co będziesz robić. Możesz dokończyć tworzony projekt lub rozpocząć nowy. Ważne, żeby nie był zbyt ambitny, ale żeby pozwalał szydełkować przy okazji słuchania / oglądania. Ponieważ mój rozpoczęty projekt był właśnie na bardziej skomplikowanym etapie, wybrałam zaczęcie nowego (lalki z mojego wzoru), co do którego wiedziałam, że przez większość czasu będę po prostu szydełkować półsłupki. Dzięki temu zrobiłam prawie całe ciałko lalki.

– Zaplanuj sobie, ile włóczki potrzebujesz i spakuj trochę więcej niż plan. Może akurat skończysz wcześniej? Ostatnią rzeczą, której życzyłoby się sobie w takim momencie, to brak włóczki!

– Czy potrzebujesz jakieś dodatkowe gadżety? Marker do rzędów (u mnie kontrastowa nitka)? Wypełnienie? Nożyczki? Inne szydełka? Filc? Nici? Jeśli nie masz przenośnego segregatora na takie drobiazgi, wrzuć je do osobnego woreczka.

Oczywiście pamiętaj, żeby najpierw zaspokoić swoje podstawowe potrzeby: jedzenie, picie, zadbaj, żeby było Ci ciepło. Nawet jeśli to ciepły dzień, może się okazać, że siedzisz wysoko na trybunach, gdzie wieje i przyda Ci się nawet koc (tak było w moim przypadku i żałuję, że nie posłuchałam mamy i go nie dopakowałam).

I ostatnia rada: nie bój się szydełkować publicznie! Pierwsze co usłyszałam, kiedy wyjęłam szydełko, to dziewczyna obok mnie: „Szkoda, że ja nie wzięłam swojego szydełka!!” Chłopak, który siedział po mojej drugiej stronie, nie miał zielonego pojęcia o szydełkowaniu i spytał mnie, czy przypadkiem przy tym nie zasnę. Powiedziałam mu: „Coś Ty, to moja pasja. Wstaję o 4, żeby szydełkować!” I nie widziałam w jego oczach cienia krytyki, mimo że odpowiedział, że jego pasją jest spanie ;).

Tweet about this on TwitterPin on PinterestShare on FacebookShare on Google+Buffer this pageShare on TumblrEmail this to someoneShare on StumbleUponShare on LinkedIn