Ravelry – magia porządku we włóczkach!

Miałam (!) porządek.

Aż do wakacji mój system robienia jednej rzeczy po skończeniu poprzedniej działał doskonale.

 

A potem tak jakoś…

większa liczba wyjazdów (do samochodu lepiej wziąć nowy projekt niż lalkę, którą trzeba już tylko wypchać i zszyć)

kilka nadprogramowych prezentów dla znajomych (robionych dłużej niż zwykle z powodu nieprzewidzianych wakacji od przedszkola mojej starszej córki),

ośmiorniczki, które trzeba spruć i zrobić od nowa,

niedostarczona kulka silikonowa…

i znów jestem zakopana pod stertą niepozszywanych owiec i lalek!

I wiecie co jest w tym najgorsze? W czasie wakacji miałam bardzo mało czasu na szydełkowanie, a kiedy już wyrwałam jakąś chwilę tylko dla siebie, to zamiast zabrać się za szydełkowanie, ja gapiłam się na włóczki i nie wiedziałam, za co się zabrać!! To mi strasznie psuło zabawę.

szydelkowe projekty posegregowane w worki z opisami

Żeby to ogarnąć, postanowiłam wprowadzić te projekty na Ravelry. Jeśli nigdy nie słyszałyście tej nazwy – ravelry.com to taki trochę „włóczkowy fejsbuk” – miejsce z tysiącami wzorów, milionami projektów ludzi z całego świata. Trzeba się tam zarejestrować (za darmo), ale naprawdę warto.

Przede wszystkim jest tam bardzo, bardzo, bardzo dużo wzorów! Wiele z nich za darmo! Można je przeszukiwać po języku, ale większość jest po angielsku.

Można poznać ludzi, którzy mają tego samego fioła co my (no dobra, nie wiem, jak Wy, ale ja luuuubię włóczki)

Można sprawdzić, co inni zrobili z takiej włóczki, z którą my nie wiemy, co zrobić.

Można dodawać swoje projekty.

Można te projekty oznaczać i sortować według różnych kategorii (postęp prac, stopień zadowolenia z efektów).

Można wprowadzić swoją włóczkę i nawet zaznaczać, gdzie fizycznie leży w domu (jest na to specjalna kategoria).

Słowem, ten serwis jest genialny! Pomyślcie, ile razy chciałyście zrobić jakąś zabawkę drugi raz i nie mogłyście sobie przypomnieć, z jakiej to było włóczki! O jakim numerze? Ja zawsze sobie obiecywałam, że skataloguję banderolki od starych włóczek… taa…

ravelry strona startowa

Powyżej widzicie, jak wygląda strona startowa serwisu. U góry w zakładkach bardzo ważna jest pierwsza: my notebook. Tam można przechowywać swoje wzory, dodawać projekty, zapisywać, jaką się ma włóczkę itp. Spójrzcie na miejsce, które zaznaczyłam strzałką – w tej chwili online jest 2167 osób i jak na moje rozeznanie, to jeden ze słabszych momentów na Ravelry ;) /w Stanach jest noc/.

No dobra, funkcje są zachwycające, ale teraz czas sprawdzić, czy będę miała wystarczająco dużo motywacji, żeby uzupełniać swoje projekty (teoretycznie co to za problem, kliknąć kilka opcji w telefonie przed szydełkowaniem, ale w praktyce… ;)).

Możecie zajrzeć za kilka dni i mnie sprawdzić (użytkownik moni-w) ;).

ravelry

Zabieram się do dzieła. Mam dużo do wprowadzenia. Wezmę się za to projekt po projekcie. Nie wiem, jak Was, ale mnie bardzo motywuje, jak mogę przesuwać suwak z progresem pracy w kierunku 100%. Mimo że samo szydełkowanie to ogromna frajda, to lubię wiedzieć, że jestem bliższa uporządkowania tych rozgrzebanych i niedokończonych rzeczy! I że niedługo będę miała ładne zabawki, a nie ładne kadłubki.

Moja kolejka wygląda teraz tak (edit: piszę ten post już od dwóch tygodni i nie mogę skończyć, dlatego niektóre projekty są już w innych fazach. Choć nie za dużo się zmieniło, niestety. Ale Gabi była w domu, zaliczyłyśmy wyjazd nad morze – nie można mieć wszystkiego na raz, prawda? A czas spędzony z dziećmi ma jednak wyższy priorytet, nawet wyższy niż włóczka ;) )

Projekt I – ośmiornica dla Gabi

Ta ośmiornica z lewej to ta nieszczęśniczka z poprzedniego wpisu. Idzie do sprucia. Ale ta po prawej to ośmiornica Gabika. Dziurki w niej też są chyba za duże (tj.będą po wypchaniu), ale będzie się świetnie nadawała do tłumaczenia bliskim i dalekim znajomym, o co chodzi w tych ośmiorniczkach.

osmiornica

Projekt II, III, IV i V – lalki

Moje ulubione! Jak widać, każda w innym stadium rozgrzebania. Jednej brakuje włosów, drugiej wypełnienia, zszycia i włosów, a przy trzeciej i czwartej szybciej by było powiedzieć, co mają, niż czego nie. Więc jeden z tygodni będzie chyba pod znakiem lalki.

szydelkowe lalki do dokonczenia

W międzyczasie zrobiłam jeszcze jeden projekt – maciupką lalkę, taką na szybki prezent dla maluszka. I… niestety nie zrobiłam zdjęć. Muszę zrobić kolejną (i znowu coś do kolejki…)

Projekt VI – lalka turkusowa szydełkiem 2,5

Przy okazji ośmiorniczek kupiłam mniejsze szydełko i testuję, jak mi się będzie nim robiło lale. I jak te lale będą się zachowywały po tym, jak cztery małe łapki wezmą je w obroty!

jeszcze dwa rozgrzebane projekty lala mniejszym szydelkiem i osmiornica

A, i jeszcze mam rozgrzebane trzy owieczki – czyli projekt VII, VIII, IX

No, jak widzicie, moja organizacja przeżyła kryzys, związany z zaburzeniem rytmu dnia, który wypracowałyśmy sobie z małą Klarą. Mam nadzieję, że Ravelry pomoże mi się ogarnąć i doprowadzić do stanu „robię jedną pracę na raz”, który bardzo mi się podoba i jest dla mnie najbardziej skuteczny.

Tweet about this on TwitterPin on PinterestShare on FacebookShare on Google+Buffer this pageShare on TumblrEmail this to someoneShare on StumbleUponShare on LinkedIn
  • Cudne kolory. Chyba muszę iść na zakupy ;)

    • Monika z woolfriends.com

      Idę z Tobą ;)

  • Ewa Wechmann-Kochan

    Muszę wypróbować. Dziękuję :)

    • Monika z woolfriends.com

      :)