„We love Amigurumi” – czy warto kupić?

Napisać, że lubię książki o szydełkowaniu to jak nic nie napisać. Kiedy zamawiam książkę, (a do tej pory zamawiałam właściwie tylko zagraniczne pozycje na Amazonie) to oczy mi się śmieją, a na kuriera czekam jak dziecko w grudniu na sanie zaprzęgnięte w renifery.

we love amigurumi czy warto kupic okladka

Po zapowiedziach gazety po polsku poświęconej wyłącznie szydełkowaniu zabawek (!!!) nie mogłam się doczekać! Kupiłam gazetkę (choć pan w kiosku jęknął jak usłyszał tytuł ;)), przekartkowałam ją i… emocje trochę opadły. Co nie znaczy, że już nigdy jej nie kupię… czytajcie dalej.

Terminologia

Oczka ścisłe? Gdybym była osobą początkującą, pierwsze co bym zrobiła, to wrzuciłabym w Google „Jak zrobić oczko ścisłe”. I otrzymałabym pewnie taki lub podobny film:

I powiem Wam coś… szlag by mnie trafił, gdybym próbowała zrobić zabawkę tą metodą, nie mówiąc już o tym, że nic by mi z tego nie wyszło. Jedno spojrzenie osoby szydełkującej na zdjęcia zabawek i widać, że to, co tłumacz przetłumaczył z niemieckiego jako „oczko ścisłe” powinno się w gazetce nazywać półsłupkiem.

Półsłupek. Tak mnie uczono wiele lat temu. Tak mam na zdjęciach w publikacji sprzed lat. Tak ja (i bardzo wiele innych osób) uczę innych. Amigurumi robi się w większości półsłupkami. W większości tutoriali tak to wygląda. A to jest podstawowy sposób zdobywania wiedzy DIY w dzisiejszym świecie.

 

I jeszcze takie coś… pętelka.

Na początku może trochę mylić:

„W pętelce z nitki zrobić 6 oczek ścisłych”.

Hmm? O jaką pętelkę (z jakiej nitki?) chodzi? Oczywiście o Magic ring.

Aha, zrobić magiczne kółeczko i zrobić w nim 6 półsłupków ;)

 

Słowem: gdybym zaufała gazetce, to pewnie nigdy nie zaprzyjaźniłabym się z szydełkowaniem zabawek. Szkoda, bo to małe hobby stało się moją pasją, która (dam się założyć) ratuje mnie czasem od szaleństwa ;)).

we love amigurumi przeglad

Wykonanie

Część zabawek jest zrobiona źle dobranym szydełkiem. Wiem to, bo sama na początku robiłam zabawki za dużym szydełkiem, produkując wielkie dziury. (Z czasem z dziur wyłaziło wypełnienie.) Choć szczerze mówiąc, chyba nigdy aż tak wielkie jak w tej gazecie. Zabawki z takimi dziurami nie są bezpieczne dla maluszków. Niestety.

We love amigurumi czy warto smok

Co w ogóle jest w tej gazecie?

Zbiór wzorów na zabawki. Przy cenie 7,99 zł to wyjątkowa okazja, bo dostajemy kilkanaście wzorów.

Teraz kilka pytań, żeby odpowiedzieć sobie, czy są to dobre wzory:

Czy są dokładne zdjęcia zabawek?

Tak

Czy są zdjęcia krok po kroku?

Tak, ale tylko do niektórych elementów. Zawsze coś.

Czy podstawowe techniki są pokazane na zdjęciach / obrazkach? 

Tak. Po pierwszym numerze pojawiło się wiele negatywnych opinii o tym piśmie i myślę, że dlatego redakcja dodała rysunki z podstawowymi oczkami. Duży plus za to, że słuchają.

Czyli do tej pory nie jest źle.

Czy przyjemnie się szydełkuje z tych wzorów?

Przyznaję: jeszcze nie szydełkowałam. Pytałam za to w grupach na FB i czytałam opinie osób szydełkujących z gazetki. Niestety wiele z nich twierdziło, że wzory zawierają błędy lub nieścisłości. Ale tak jak mówię – sama tego jeszcze nie sprawdzałam.

we love amigurumi szkolka szydelkowaniaPoza wzorami pojawia się sekcja „triki”, ale szczerze mówiąc, nie jest ona wiele warta. Pokazuje na przykład, jak się mocuje bezpieczne oczka. Skoro nie polecam tej gazety osobom początkującym, to zaawansowany Woolfriend nie ma tam czego szukać.

Czy polecam tę gazetę osobom szydełkującym?

Hmm… jeżeli lubisz kupować publikacje  o szydełkowaniu i szukasz czegoś po polsku, to nie masz zbyt wielkiego wyboru. Więc jeśli szukasz inspiracji, umiesz już szydełkować zabawki i chcesz się nauczyć robić jakiś kształt, a jednocześnie jesteś gotowa sama pokombinować w razie nieprecyzyjnego wyjaśnienia w gazetce, to kupuj.

IMG_016

Z tego wynika odpowiedź na kolejne pytanie…

Czy warto kupić „We love Amigurumi” jeśli nie szydełkowało się dotąd zabawek?

Nie. Na początku nauki szydełkowania zabawek warto kupić przynajmniej jeden bardzo dobrze napisany wzór ze zdjęciami krok po kroku. Na początku potrzebne są dokładne zdjęcia poszczególnych etapów pracy, dokładne opisy i odpowiednio użyta terminologia.

Dzięki temu można szybko i bez frustracji uzyskać efekt i… być może znaleźć nową pasję!

 

Podsumowując

Jeżeli robiłaś już zabawki i podobają Ci się wzory w tej gazecie – bierz. Podejrzewam, że mimo wszystkich minusów możesz się jednak sporo nauczyć (znajdziesz tam dużo różnych kształtów), zwłaszcza jak za tę cenę. Nastaw się jednak na to, że nie jest ona dobrze przetestowana i czasami będziesz zostawiona sama sobie i będziesz musiała coś wykombinować, żeby dokończyć zabawkę.

A Wy znacie to pismo? Jak się Wam podoba? Dajcie znać w komentarzu!

 

Tweet about this on TwitterPin on PinterestShare on FacebookShare on Google+Buffer this pageShare on TumblrEmail this to someoneShare on StumbleUponShare on LinkedIn
  • Milla Michonne

    Zgadzam się w pełni – szczególnie z tym, że nie jest to gazetka dla początkujących zakochanych w amigurumi. Błędy, niedopowiedzenia, braki… Ale i tak kupuję, dla samej inspiracji :)

  • Ten smok wygląda sympatycznie… Ale błędy w tłumaczeniu to jest coś, obok czego nie umiem przechodzić obojętnie. Bo to jest albo lenistwo, albo dyletanctwo. A dziś tak łatwo jest wszystko sprawdzić! Ech.

    serdeczności!

  • Andżelika Worach

    Znam , zrobilam 1 zabawkę królika oraz kotka .Szydelkuje od 3 miesięcy i daje radę …. dla mnie opisane ok ….czasem sięgam po instrukcje na YouTube.
    Zapisalam sie ma kurs ….opuscilam go z wielu powodów.
    Nie chcę odpuszczać ….. ale daleko mu do perfekcji a skrótow kompletnie nie rozumiem …
    Skąd sie nagle bierze podwojna ilosc oczek czy tylko kilka dorobić .W tej gazecue jest dosc jasno opisane i z tego się ciesze :) czekam na 3 nr.

    • O, super, czyli jednak i początkujący korzystają:). Dziękuję za wartościowy komentarz!