Szydełkowanie po nocach

with 2 komentarze

Dzisiejeszy wpis mogłąbym równie dobrze zatytułować “jak nie robić zdjęć szydełkowym zabawkom” (co jest osobnym tematem, w którym mam bardzo dużo przemyśleń – chcecie, żebym o tym napisała?). Ale postanowiłam sobie i dzieliłam się tym z Wami, że nie wszystko na blogu będzie wypielęgnowane. Czasem chcę pokazać to, co mogę zrobić tylko w sztucznym świetle. Mogłabym ułożyć jakiś flat lay za dnia, ale to nie byłoby prawdziwe.

Oto surowe zdjęcia z mojego telefonu – z wielu nocek, które poświęciłam na szydełkowanie. Miś panda to mój kolejny wzór, który piszę. W tej chwili pracuję równolegle nad dwoma – pandą i koniem. Ale panda jest zdecydowanie bliżej ukończenia.

Lisek był dla Filipa (darmowy wzór na szydełkowego liska tutaj).

Panda jest dla Klary. Ona, gdyby mogła, nosiłaby same pandy. Pomysł na maskotkę wziął się właśnie z koszulki – ukochanej, spranej tysiąc razy. Jest na niej miś siedzący w kubeczku, który na głowie ma kleks bitej śmietany i wisienkę.

To od niej wyszedł pomysł na misia w śpiworku i czapce – lodzie.

Czy to szalony pomysł?

Jeszcze nie wiem, jak będzie wyglądała buzia pandy. Mam kilka pomysłów i zamiast wybrać, ciągle robię nowe (cała ja!). Pracuję nad tym w każdej wolnej chwili i zobaczymy, dokąd mnie to zaprowadzi ;).

2 Responses

  1. Agaja
    | Odpowiedz

    Panda boska.

    • Monika
      | Odpowiedz

      Dziękuję ❤️❤️ Aktualnie robię już chyba piątą wersję i nie mogę się zdecydować. A tak w ogóle to podobno dziś jest dzień pandy ;).

Leave a Reply