Szydełkowanie konika – szyja i przyszywanie głowy

with Brak komentarzy

I jak poszło przyszywanie nóg? Jeśli jesteś już przy tym wpisie, czyli przyszywasz szyję, to gratuluję. Teraz to już tylko centymetry dzielą Cię od pozszywania konika. Już za chwilę usłyszysz pisk swojego dziecka ;)) albo słodziutkie „mama, tataj” (od: patataj), jak to mówi Klara.

To jedziemy dalej i przyszywamy szyję:

Myślę, że przyszywanie głowy to już dla Ciebie bułeczka z masłem:

Dajcie znać, jak Wam idzie i oczywiście odzywajcie się, gdybyście miały jakieś pytania!! Powodzenia!