Lalka bobas – bliźniacza wersja

Przedstawiam Wam lalkę – bobasa w wersji 2.0.

lalka bobas na szydelku

Tak, to na główce, to są małe kiteczki – jak u malutkiego dziecka.

To nie myszka. To bobas! Ja to wiem i Gabi też. Nie damy sobie wmówić nic innego ;).

szydelkowa lalka niemowlak

Te z Was, które są ze mną od początku tego bloga, wiedzą, że bobas, którego robiłam dla Gabi, był dla nas szczególnie ważny. To była pierwsza taka poważna, duża lalka (ok.35-40 cm) robiona specjalnie dla Gabi.

Robiłam go razem z nią – ona zadecydowała o włosach, o buzi. I choć popełniłam przy nim kilka ogromnych błędów (do tego stopnia, że całego bobasa musiałam spruć i zrobić od nowa!), ta lalka stała się ulubioną zabawką Gabi. Być może dlatego, że ona sama po części ją „tworzyła”.

Do dzisiaj bobas jest zabierany przez swoją „mamę” w najróżniejsze miejsca, a wieczorami pomaga zasypiać. Z powodu wielu, wielu przygód, nie wygląda już tak dobrze jak kiedyś (zrobiłam ją za dużym szydełkiem, w drugiej wersji poprawiłam – ale wciąż okazało się za duże. Niestety okazało się, że przy włóczce Yarn Art Jeans trzeba bardzo uważać na rozciąganie się oczek w gotowej zabawce – u nas bardzo ucierpiała okolica szyi lalki).

Chciałabym ją porwać Gabi i poprawić – ale dotychczasowe rozmowy nie przyniosły efektów, więc nie obędzie się bez dłuższych negocjacji. Moja córka i tak uważa, że jej lalka jest ładniejsza niż nowsza wersja (obiektywnie patrząc – nie jest, ale to tylko dodatkowo mnie nakręca, że warto się starać, bo dzieci potrafią docenić wartość zabawki zrobionej dla nich przez rodzica).

Zostałam poproszona o zrobienie bliźniaczej siostry bobasa. Zrobiłam ją szydełkiem o dwa rozmiary mniejszym (czyli rozmiar 3,0) i myślę, że teraz już nic nie będzie się rozciągać. W razie czego – lalka trafia do mamy koleżanki Gabi, więc dożywotnia gwarancja door-to-door gwarantowana.

szydelkowy bobas
Mam nadzieję, że bobas zostanie obdarzony miłością nowej właścicielki.

Tweet about this on TwitterPin on PinterestShare on FacebookShare on Google+Buffer this pageShare on TumblrEmail this to someoneShare on StumbleUponShare on LinkedIn
  • Bardzo sympatyczna lala :)

  • Wiesz co stwierdziłam ostatnio, kiedy w moje ręce wpadły pierwsze zrobione przeze mnie zabawki (Walenty, konik Plamek)? Że były fajniejsze niż te obecne! Bo staram się być mega perfekcyjna i tracę serce… Dzieci widzą więcej! Bobas Gabi dla niej jest bezcenny i niezastąpiony. I nawet jak popękają nitki – za nic go nie wymieni na „nowszy model”. Raczej poprosi Ciebie o pocerowanie Bobasa. Bo to w końcu JEJ bobas ;) Całusy dla Gabi! Już niedługo będziesz dziergać kolejnego Bobasa …

  • aninkowo

    :) no tak mama czarodziejka to skarb :)
    Ja dziś obszywałam nowy wózek Milenki. Kupiony z drugiej ręki więc wymagał poprawek :)
    Lala jest śliczna :D :*

    • Monika z woolfriends.com

      Tak jak mówisz – mama czarodziejka to skarb :).

  • Pingback: W różach i tiulach - lalki baletnice - Wool Friends()